Drżenie pod koniec wakacji

2002-08-28

Tegoroczne lato dla rolnika mniej optymistyczne. Jego portfel drży. Krótko wyrosłe zboże, szybko sczerniało. I susza była kwietniowa, majowa i czerwcowa. I lipcowy chłód. Niebawem będzie ocena plonów. Tymczasem wakacje dla dzieci i młodzieży są zawsze radosne. Kolonie, obozy, oazy – rekolekcje, pielgrzymki, wyjazdy, swoboda ciała i duszy, bez dokładniejszego planu i bez dzwonków szkolnych. Wakacje są sprawdzianem samodzielności. Na ile umiemy się organizować sami, razem z rodzeństwem lub przy pomocy rodziców, babci, krewnych? Na ile dorośli chcą i odpowiedzialnie organizują czas sobie i młodszym?

Czytaj dalej Drżenie pod koniec wakacji

ROZŚPIEWANY ŚWIĘTY IDZIE DO SZKOŁY

2002-08-10

W tym roku śpiewaliśmy dużo o świętych zadowolonych, uśmiechniętych. O tym że święta załoga kocha Pana Boga. Że każdy może być świętym: duży, mały, chudy, gruby, taki ja i taki ty. Przy wakacyjnym ognisku wokół kilkudziesięciu namiotów czuliśmy się taką załogą. Może byliśmy trochę świeci – chwalipięci. Nie baliśmy się, bo Bóg był naszym Tatą. Dzieci rzeczywiście zostały rozbudzone i rozweselone piosenką o świętości. Prawie 300 tysięcy płyt „Arki Noego” to większy sukces niż Budki Suflera i innych zespołów. Lider grupy „Arka Noego” Robert Friedrich pewnie nie spodziewał się takiej popularności. A zaczęło się od napisania piosenki z okazji zeszłorocznego przyjazdu Ojca św. Potem siostra Mariola z telewizyjnego programu „Ziarno” zapytała czy nie chcieliby tworzyć oprawy muzycznej programu. I tak zaczęły powstawać przeboje m. in. „A gu gu” i inne. Te przeboje śpiewa dziś na pewno pół Polski.

Czytaj dalej ROZŚPIEWANY ŚWIĘTY IDZIE DO SZKOŁY

Świat jak jedna wioska, szkoła…

2002-08-05

Co dzieje się najbliżej za oknem? Dziękuję Panu Bogu za piękny widok (5 VIII), kiedy w porannym słońcu złocisto rude wiewiórki, aż razem 4-5, z podniesionymi ogonami skaczą po krzaczastych gałęziach leszczyny w plebańskim ogrodzie. Potem telewizyjne „Ziarno” (co oglądam raz na 3, 4 miesiące) opowiada m. in. o Wąchocku, znanym powszechnie z setki kawałów. Nowy jest taki: po sprzedanym psie sołtysa przez dwa tygodnie na podwórku łańcuch szczekał. Pokazano, jak bardzo sympatyczny ks. biskup Jan Chrapek jedzie wakacyjnie rowerem w sutannie i z biskupim krzyżem, co utrudnia mu potem napompowanie roweru pompką… Biskup mówi serdecznie o jubileuszu, o żołnierzach…

Czytaj dalej Świat jak jedna wioska, szkoła…