Pośrodku świec i pochodni

2003-11-15

Wielokrotnie mocowałem się nie tylko z metaforą ciemności. Wielki Post to pustynia, skały, za którymi noc i skomlące szakale. Próbowałem sobie i innym wytłumaczyć ciemne strony ludzkiej natury. Dlaczego idziemy mokrymi tunelami, bezradni tułacze, nie szukając jasnych korytarzy i widnokręgów? Skąd w człowieku pokusa i pragnienie zła? I znowu pytania, pytania. Czy Pan Bóg milczy ponad naszymi pytaniami? Ile znaczą skargi Adama Mickiewicza w III części „Dziadów”? Jakiego kalibru są jego pytania światopoglądowe? Czemu Jarosław Iwaszkiewicz siadał w kościele, pytał Pana Boga o to samo i jeszcze o coś więcej? – Boże, jak to wytłumaczysz, że Kain zabił Abla albo że Noe pił? Że ludzie gonią za ludźmi, mordują się … Że wypływa tłusty mazut na ocean i giną ptaki? Że na świecie coraz gęściej i ciaśniej?… Milczysz, Boże? Czy milczenie to Twój system? Czytaj dalej Pośrodku świec i pochodni