4 niedziela zwykła, B (1 II 2009)

1. Przecież przychodzimy do kościoła chętnie. Ciągnie nas tutaj to coś innego niż znajdujemy poza kościołem. Tu jest inaczej. Inna przestrzeń. Jakoś tutaj jest w poprzek. Na przełaj. Jako przeciwieństwo ciemności. Tutaj znajdujemy inny sposób myślenia i wartościowania. Dlaczego? Bo Jezus Chrystus nie pasuje do naszego sposobu myślenia.  My przychodzimy z bagażem świeckiego myślenia.  A tu nie ma świeckiego. Jest coś świętego.

Czytaj dalej 4 niedziela zwykła, B (1 II 2009)

5 niedziela zwykła, B (8 II 2009)

JEZUS BIERZE NASZE SŁABOŚCI

1. “Zdrówka, proszę księdza, życzę!” – tak często mówi się składając życzenia. Problem zdrowia zajmuje ważne miejsce w rodzinnym kalendarzu. Szczepienia, gdy są małe dzieci, wizyty u lekarza, jeżeli jest duża gorączka i coś boli, prośba o zapisanie leków w starszym wieku na różne dolegliwości, domaganie się pewności leczenia i skuteczności, przesadne oskarżanie przychodni, szpitali, pracowników Służby Zdrowia, odpowiedzialnych w państwie – że mało albo nic nie robią dla pacjenta.  A jeżeli reformujące ustawy są gotowe, prezydent je wetuje. I od nowa toczy sie kołowrót życzeń, pretensji, narzekań i lęku o zdrowie.

Czytaj dalej 5 niedziela zwykła, B (8 II 2009)