STARZY W KOŚCIELE

Drabiną do nieba 29 I 2017 (3) [701]

Myślę, że my starzy jeszcze jesteśmy potrzebni do całości widzenia świata. Choć wielu nas skreśla. Dzisiaj – według badań – widać pewne uprzedzenia młodych osób do starych ludzi. Wykorzystując test przymiotników – pytając młodych o określenie swoich dziadków za pomocą kilku przymiotników, otrzymujemy zazwyczaj przymiotniki z pozytywnym wydźwiękiem. Takie na ogół: „ciepły”, „opiekuńczy”, „wspierający” … Ale gdy chodzi o słowa określające seniorów jako grupę społeczną, wyniki są zupełnie odwrotne. Wypisuje się takie przymiotniki, jak „zrzędliwy”, „człapiący”, „żądający pomocy”. Takie testy świadczy, że w kontakcie z konkretnymi osobami starszymi, bliskimi, patrzymy na tę grupę społeczną w sposób realny. Jeżeli nie mamy kontaktu ze starszymi generacjami, postrzegamy je w sposób stereotypowy – źle.

Czytaj dalej STARZY W KOŚCIELE

Fragmenty krajobrazu i myśli (rysunki wykonane z natury Łukasz Lewandowki, narracje poetyckie Franciszek Kamecki

[Archiwum] Fragmenty krajobrazu i myśli 2014

Kościół

(I)

Nie jest potrzebny kapitalistom ani komunistom
niczego nie zaoszczędzi niczego nie roztrwoni
jak światło bez którego byłoby ciemno

(II)

Nie kupi lasów
państw nie ukradnie

ekonomiści
nie wiedzą po co jest

jest i nie umrze
jak cień
który co chwila obiega
kroki ludzkości
tupie na herodów i judaszów

Na kartach rysunków:

*

Życie pierwsze to pięści wojny, które moja matka przerabiała w czułość,
a ojciec w stolarni z desek capował prycze dla 6. rodzin.
Rosjanie rozwiesili dziesiątki drutów i kabli radiostacji nad ogrodem.
Kule gwizdały fruwając z jednego wzgórza Cekcyńskiego jeziora na drugie.
Gdzieniegdzie ogień. Warkot samolotów.
A ja w drewniku majslem i młotkiem rozbijałem granat,
który zanim wybuchł długo syczał, więc pozwolił mi uciec
i upaść w błoto na podwórku. Ochlapanego detonacją synka
podniósł gwałtownie ojciec, potrząsnął, obejrzał czy jestem cały,
ucałował mnie i klepnął w portki.
Jako ministrant ten dar z siebie nosiłem do neogotyckiego kościoła
z bardzo wysoką ceglaną wieżą.

Czytaj dalej Fragmenty krajobrazu i myśli (rysunki wykonane z natury Łukasz Lewandowki, narracje poetyckie Franciszek Kamecki

SOLIDARNOŚĆ I MIŁOSIERDZIE

Drabiną do nieba 15 I 2017 (2) [700]

Bardzo popularna kiedyś piosenka młodzieżowa, rozpowszechniona przez Jezuitów, „Jak w uczniowskim zeszycie”, stawia pytania, co jest najważniejsze. Co prawdziwe, za co warto życie dać.

Metodycznie warto o to tak pytać siebie i innych.

Otóż miłosierdzie i solidarność są najważniejsze – uniwersalne idee, które pojawiły się w Polsce w XX w. i z Polski jak energia duchowa rozszerzają się na całą planetę. Wokół nich zorganizowano konferencję „Solidarność i Miłosierdzie”(dr Dariusz Karłowicz, Teologia Polityczna wspólnie z Narodowym Centrum Kultury, Kolegium Europejskim Natolin, Ośrodkiem Kultury Francuskiej i Studiów Frankofońskich Uniwersytetu Czytaj dalej SOLIDARNOŚĆ I MIŁOSIERDZIE

SKARGA KSIĘDZA (III)

SKARGA KSIĘDZA (III)

Ukryty Panie,
stojącym o świcie w kolejce i gorliwym
zabierasz bramę i ogrodzenie, i domofon,
dziwią się ateiści, bo wierzą że po Twojej stronie
nie ma bramy ani drzwi, ani rozmowy,
zakręć kolorową karuzelą w ciemności,
pozwól aniołom rozsypać bezkresną pustynię,
gdzie tysiąc kilometrów jest jak dziesięć,
a z porannej mgły niech się wynurzy piękna Wenus
jak zachęcająca przejrzystość perspektywy,
uchroń mnie przed labiryntem,
spraw, abym w mojej podróży wyczuwał sens i cel,
węchem i słuchem rozpoznawał doliny i wodospady,
widział, dokąd lecą łabędzie, z jakiego powodu płoszą się stada kozic, jestem wzrokowcem, bez Ciebie, Panie, jestem ślepy. Czytaj dalej SKARGA KSIĘDZA (III)

SKARGA KSIĘDZA (II)

SKARGA KSIĘDZA (II)

Paniom
                                     Małgosi Kasprzyk, Elżbiecie Trelli, Ewie Dyjach

Czerwień – agresja pośród kolorów
U głodnych rozbudza apetyt.
W filmie jak krew rozpryskana na twarzy blondynki,
jak pokój zabójstw z nożami i pistoletami,
(co oddalam od siebie szybko
z powodu obrzydzenia).
Bo szkodliwe są mroczne historie
i symboliczne jęki na korytarzach bez okien.

Lepsza konieczność przyrody z porami roku,
napięciami cumulusów. Na przykład długa noc,
która zachłannie zgarnia nawet szesnaście godzin
i chwali się gwiazdami.
W śniegach zasypane Boże Narodzenie,
my w grubych kurtkach,
a tam daleko australijscy aborygeni kąpią się
i bawią na plażach. Czytaj dalej SKARGA KSIĘDZA (II)