Święta Bożego Narodzenia Gruczno 2018

christmas2018

Święta Bożego Narodzenia Gruczno 2018:

– Papież Franciszek:

„Nie operuje w tych samych co my ramach czasowych. My odnosimy się do minionych 30 lat, maksymalnie półwiecza, a dziś świat jeszcze bardziej przyśpiesza. Papież natomiast patrzy z perspektywy 3 tys. lat, co może prowadzić do pewnych nieporozumień. Po drugie, nieustannie odwołuje się do Ewangelii, a konkretnie, że należy zwracać się do ubogich i wykluczonych, bo to jest podstawa nauczania Kościoła. Po trzecie, Franciszek to Papież polityk, który zajmuje stanowisko polityczne, choćby w kwestiach migracji. (Z Radia
Watykańskiego: Dominique Wolton o Papieżu: uderzyła mnie jego wolność)

– Wół rozpoznaje swego pan i osioł żłób swego właściciela (Księga Izajasza 1,3). A wy „w modlitwie przed żłóbkiem , skupiając wzrok na Dzieciątku JEZUS, odczujecie zdumienie z powodu tej tajemnicy, a Duch Święty niech umieści w waszych sercach pokorę, czułość i dobroć Jezusa. To są prawdziwe Święta Bożego Narodzenia. Niech tak się stanie w was i w członkach waszych rodzin – powiedział papież Franciszek.

– I ja dorzucam tę wyobraźnię, że całość wszechświata wisi na nitce i igle historii, którą palcem szyje Pan Bóg Wszechmogący ze swoim Synem Jezusem Chrystusem i Duchem Świętym. I my czujemy w swym dotyku, uczuciach i rozumie wspaniałość wszystkiego. I radość nas unosi. I nich tak będzie dzisiaj i w przyszłym roku 2019.

Franciszek Kamecki

MODLITWA W OGRODZIE ŚW. FRANCISZKA Z ASYŻU

Gościom plebańskiego ogrodu

Panie podziwiam stworzony świat
nawet z suszonych śliwek cudownie smak
wślizguje się śliną w gardło

W moim ogrodzie na kocu opala się
radosna Magdalena
która nikogo nie dotknęła
ani Tyś jej nie przestraszył po zmartwychwstaniu

Moim dzieciom nie rosną
diabełki na nogach i rękach
żółw Kuba jak mały czołg na sznurku
zza drzewa nie chce strzelać
pies Jory przyjaźni się z złodziejami
słońce uśmiecha się z rana
do zaspanych bandytów
widać błysk złota we włosach biegnącej dziewczyny
i na pasku jej sukienki
i w bransolecie na przedramieniu

Rozkosz jest wtedy kiedy wdychamy świeże powietrze
gdy rosę na krzewach możemy głaskać ręką

Z wiadra pod drzwiami wróbelki
wyskubią wczorajsze resztki
bo nie boją się kota

Wilków nie ma bo wypożyczone grają
w bajce o Czerwonym Kapturku
lew został w ZOO
a krokodyl w swoim kraju
jadowite węże tylko w snach łagodnie
zawijają się misjonarzom pod szyjami

Pstrągi w wannie nie wiedzą
że umrą ugotowane
aby potem najedzony silny człowiek
mógł podnosić poziomy świata coraz wyżej
aż spełni się ostateczna obietnica
ukryta w pokrochmalonych płótnach wniebowstąpienia

Panie Jezu

i komunistom dasz na koniec
po denarze jeżeli zrezygnują z błędów
i fałszywych sztandarów
a ogrodnikom pierwszą nagrodę
bo u nich trawa i kwiaty ważniejsze niż złoto
a zmartwionym swoim uczniom
przy pustych łodziach
nie połamiesz wioseł
lecz z niczego rozmnożysz
pełne skrzynie ryb

Franciszek Kamecki
Z tomiku „Skarga księdza”