Zasypać dół pedofilii w Kościele

Drabiną do nieba 20 III 2019 (4) [752]

Rośnie góra pedofilii na naszej planecie. Góra obrzydliwa, w której każdy kamień powinien utopić przywiązanych winowajców i przestępców wobec krzywdzenia nieletnich. W 1. procencie mają udział duchowni w molestowaniu i gwałceniu nieletnich (w wobec 80. procent takich przestępstw w rodzinach i 19. procent w grupach sportowych, artystycznych, koleżeńskich i innych). Czytaj dalej Zasypać dół pedofilii w Kościele

Co ze starością u duchownych.

Drabiną do nieba 15 III 2019 (3) [751]

Co jakiś czas słyszymy o Benedykcie XVI. Są wzruszające zdjęcia, jak go odwiedza papież Franciszek. Modlimy się za niego. My starsi przecież z nim pracowaliśmy jeszcze w pełni i owocnie dla Kościoła. Teraz go nie wymieniamy w Modlitwie Eucharystycznej.
Czytaj dalej Co ze starością u duchownych.

Nowy biskup ks. Arkadiusz Okroj

Drabiną do nieba 10 III 2019 (2) [750]

Przyjął święcenia biskupie w Pelplinie 2 marca w bazylice katedralnej. Będzie pełnił urząd biskupa pomocniczego diecezji pelplińskiej. Jego słowa: „nie można miłować Boga i nie mówić o tym innym”. Pelplińską katedrę wypełniły tłumy (było siedemnastu biskupów). Głównym konsekratorem biskup pelpliński Ryszard Kasyna, a współtowarzyszami święceń: nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Penacchio i biskup toruński Wiesław Śmigiel. Witając bp pelpliński Kasyna wspomniał 775 lat istnienia diecezji oraz w tym miejscu zakonotwórczych cystersów. Zaprosił do modlitwy, aby konsekrowany dzisiaj biskup „mógł owocnie realizować wybrane przez siebie zawołanie: „Idąc głoście Ewangelię”. Czytaj dalej Nowy biskup ks. Arkadiusz Okroj

DOM ŚW. AUGUSTYNA

gościnnej plebanii w Subkowach

Z rana rozsuwam zasłony,
otwieram okiennice i okna.
Odlatuje od nas nocny zaduch
i czarne skupienie.
Mówię: – Kochani, powstańmy.
Niech słońce i świeże powietrze przebiegnie
przez naszą nocną katechezę.
Ruszajmy zwiotczałymi nogami,
oddychajmy mocniej dobrą wolą,
przecierajmy rozum, oczy i uszy,
kręgosłupowi poprawmy linię
a głowie poprawność.
Przed nami niespodzianki i niejasność.
Za pradoliną Wisły mgła i ukryte szczęście.
Czuć wilgoć i jakieś błyski, które co chwila
przeskakują gdzieś ponad nerwami,

Kończy się biel cynkowa i żółć,
i cynober, i przestrzeń, i czas.
Pan Bóg przychodzi do nas po cichu
bez dzwonków i serdecznie.
Przyjmuje niespokojne serca.
I pozwala spacerować po swoich
barwnych i nieskończonych pejzażach.

[z tomiku „Skarga księdza”]