MODLITWA W OGRODZIE ŚW. FRANCISZKA Z ASYŻU

Gościom plebańskiego ogrodu

Panie podziwiam stworzony świat
nawet z suszonych śliwek cudownie smak
wślizguje się śliną w gardło

W moim ogrodzie na kocu opala się
radosna Magdalena
która nikogo nie dotknęła
ani Tyś jej nie przestraszył po zmartwychwstaniu

Moim dzieciom nie rosną
diabełki na nogach i rękach
żółw Kuba jak mały czołg na sznurku
zza drzewa nie chce strzelać
pies Jory przyjaźni się z złodziejami
słońce uśmiecha się z rana
do zaspanych bandytów
widać błysk złota we włosach biegnącej dziewczyny
i na pasku jej sukienki
i w bransolecie na przedramieniu

Rozkosz jest wtedy kiedy wdychamy świeże powietrze
gdy rosę na krzewach możemy głaskać ręką

Z wiadra pod drzwiami wróbelki
wyskubią wczorajsze resztki
bo nie boją się kota

Wilków nie ma bo wypożyczone grają
w bajce o Czerwonym Kapturku
lew został w ZOO
a krokodyl w swoim kraju
jadowite węże tylko w snach łagodnie
zawijają się misjonarzom pod szyjami

Pstrągi w wannie nie wiedzą
że umrą ugotowane
aby potem najedzony silny człowiek
mógł podnosić poziomy świata coraz wyżej
aż spełni się ostateczna obietnica
ukryta w pokrochmalonych płótnach wniebowstąpienia

Panie Jezu

i komunistom dasz na koniec
po denarze jeżeli zrezygnują z błędów
i fałszywych sztandarów
a ogrodnikom pierwszą nagrodę
bo u nich trawa i kwiaty ważniejsze niż złoto
a zmartwionym swoim uczniom
przy pustych łodziach
nie połamiesz wioseł
lecz z niczego rozmnożysz
pełne skrzynie ryb

Franciszek Kamecki
Z tomiku „Skarga księdza”

Podróżując z ks. prof. Januszem St. Pasierbem

Podczas konferencji w Tczewie ZSE 24 IX 2018.

Za innymi przedmówcami pragnę zacząć od dygresji.

Żałuję, że nie udało mi się przybliżyć bardziej do ks.prof. Pasierba. Owszem powróciwszy z zagranicy zacząć wykładać homiletykę dla nas na VI roku seminarium. Ks. wicerektor Franciszek `Znaniecki przyprowadził go na strych seminarium, gdzie od 6 lat miałem pokój do malowania (m. in. na korytarzach seminarium prezentowałem dwie wystawy malarskie), a teraz chociaż zbudowałem 800 metrów powierzchni użytkowej domu katechetycznego, nowy proboszcz nie dał tam staremu emerytowi żadnego metra na malowanie. Z uwagą ks. prof. Pasierb obejrzał kilkadziesiąt moich obrazów ( m.in. pejzaże, nagrodzony obraz kota, duży obraz Judasza samobójcy na drzewie i kilka portretów papieża Jana `XXIII). Potem zapraszał mnie do seminarium jako członka jury na konkursy recytatorskie kleryków. Pozwolił mi na korytarzu rozmawiał ze Zbigniewem Herbertem, gdy ten był zaproszony do seminarium. Po 10 latach przyjechał taksówką do Gniewu, kiedy ukazał się w r. 1974 mój debiut poetycki w PIW „Parabole Syzyfa” nagrodzone jako najlepszy tomik roku i powiedział „Dawaj mi ten twój tomik. Jak ci się udało wydać w wydawnictwie państwowym?” (Ks. prof. Pasierb pierwszy tomik wydał w r. 197) I rozmawialiśmy dłużej przy kawie u mnie wikariusza. Czytaj dalej Podróżując z ks. prof. Januszem St. Pasierbem

Zaproszenie – Imieninowy wieczór autorski Franciszka Kameckiego

4 X 2018 godz. 18.00 (czwartek)
Stary Młyn w Grucznie
Dzień św. Franciszka z Asyżu  
Imieninowy wieczór autorski 
Franciszka Kameckiego 
 
Wiersze z dwóch tomików „Skarga księdza” 
2002 Sopot wydawnictwo Topos 
i „Tam gdzie pędraki, zielsko i cisza”   
2006 Bydgoszcz wydawnictwo Galeria Autorska 
Prowadzenie spotkania: Ewa Dyjach,
wiersze czyta: aktorka Roma Warmus, 
akordeon: Bogdan Ziółkowski,
kociewskie kuchy z poczęstunkiem: 
Małgorzata Kasprzyk i Justyna Ziemniewska
 
 ZAPROSZENIE 
Zapraszam Was i Waszych przyjaciół oraz znajomych 

JAKUB STARSZY

Z nogą postawioną na wytartym szymlu
skrobiąc drągi w nadwiślańskim parowie
wśród kasztanów i lip pod neogotycką wieżą czterdzieści dziewięć metrów Jakub Starszy rozmyśla o sobie o pradolinach prapoczątku
o pierwszym jajku z którego wykluł się diabełek
o podróży przez Morze Czerwone o czarcim młynie
o orlich szponach wyciągniętych ponad nicość
do rozrywania ciemności

Chciałby popatrzeć przez ucho igielne
na tamten świat daleki za próchnem i cmentarzem odległy i bliski
inny niż szuranie i dudnienie szosy gdańskiej inny niż blaszane wibracje maszyn drogowych spokojniejszy niż tarmoszące się gałęzie jabłoni popychane wiatrem

Swoje szczęście chciałby przy dwustuletniej szopie z pruskim murem oddzielić od rozpędzonego walca
który milion razy okrążył
autostrady planety
i świecącymi pierścieniami
próbuje spalić jedną epokę drugą i trzecią

Chciałby jeszcze raz w kufajce i czapce z rydelkiem
z batem na koniu
zawędrować do królestwa
siedmiu tłustych krów

– Panie jeżeli przyjmujesz nasze słowa
przebacz dziesięciu braciom
którzy związali Józefa syna złotego
i wrzucili do studni
i potem jak niewolnika sprzedali go tanio
obcemu w Egipcie

– Czy Józef po raz drugi
pojedna się z nami nikczemnikami?

– Czy pozwoli zabrać worki z ziarnami pszenicy
aby obsiać gołe pustynie?

– Pytam Cię Boże
pytam tyle razy o sens

dlatego wspominam tę egipską historię
która niedaleko u nas znowu się zaczyna
i nie wiadomo jak się skończy

Z zaropiałej dolnej wargi
starca zsuwa się cieniutka długa ślina na brodę i na kolana
i na trawę jak srebrna przędza bez kołowrotka
błyszczy chwilkę jak oko pod powieką śmierci

[z tomiku „Skarga księdza”]

Zaproszenie na wieczór autorski bardzo osobisty 03 X 2017 .r

ZAPROSZENIE 
GDZIE: Gruczno Stary Młyn 
wtorek 3 października 2017 godz. 18.00
Zaułek literacki (2)

Wieczór autorski bardzo osobisty 

Franciszka Kameckiego 

Temat z  tomiku „Borowiackie językowanie (II)” 
wydanego w r. 2011 Pelplin Bernardinum

  1. Wiersze i prozę czyta aktorka i piosenkarka Pani Roma Warmus.
Strony czytanych wierszy część I:
str. 11 (Portret matki) ,
str. 15 (Listopadowe kazanie),
str. 16 (Rozmowy)
str. 18 (Dwie drogi według matki Cylki),
str. 19 (Niedziela)
część II:
str. 23 (Antoś)
str. 24 (Cygan)
str, 26 (Dyszel)
część III:
str. 31(Pedagogika matki),
str. 33 (FIlip)
str. 34 (Czarna zupa)
część IV:
str. 42 (Jesień)
Ewent. trochę  muzyki. Rozmowy i wspomnienia. I jeszcze co nieco kucha, kawy, chleba z masłem. Widokówki z wierszami.
Najserdeczniej zaprasza
Franciszek Kamecki