KARNAWAŁ I CODZIENNOŚĆ ROKU ŚWIĘTEGO

2000-01-10

Jaki będzie tegoroczny karnawał? Po Sylwestrze z fajerwerkami i sztucznymi ogniami na wielkich placach jesteśmy już wprawieni w karnawałowe szaleństwa. Chciałoby się zachować i zabawę, i świętowanie. Zabawa jako coś beztroskiego, bez granic, kultura obejmująca kolory, plastykę, przestrzeń, zapach, powietrze, muzykę, światła, ruch ciał, taniec, podskoki, wolność śmiechu i swobodna ekspresja swej osobowości. Świętowanie to wprowadzanie chwili rozwagi i uniesienia, moment uroczysty jak gdyby przenoszący w rejony metafizyczne, pozadoczesne, w marzenia i nadzieje, trochę monumentalny, autorefleksja, spojrzenie sobie w oczy, lekki pocałunek, dystans i rezerwa, zaloty i dusza na ramieniu, zorganizowanie czegoś razem, śpiew, łańcuch par i wspólnota itp.

Czytaj dalej KARNAWAŁ I CODZIENNOŚĆ ROKU ŚWIĘTEGO

Szkolne oceny A B, C, D, F lub rysunki

1999-03-03

Ludzkie podejście do dzieci w szkołach polega na tym m. in., że w klasach od I – III nie ma stopni z cyfrą, lecz ocena opisowa. Wracając ze szkolnych wywiadówek (w I semestrze) rozdyskutowani rodzice mieli błyski w oczach, a w wyobraźni pioruny.

Czytaj dalej Szkolne oceny A B, C, D, F lub rysunki

Ocena siebie i innych

1999-03-02

„Moja wina” – mówimy Bogu na początku Najświętszej Eucharystii. I dodajemy: „i wam, bracia i siostry”. Ze wstydem oglądamy swoje belki. Zadowoleni, że są ukryte w cieniu. Cieszymy się, że w słońcu wyraźnie widać drzazgi bliźnich! Satyrycy mówią, że teraz jest epoka belki, bo nawet prezydent jej nie usunął z swego oka.

Czytaj dalej Ocena siebie i innych

Ile razy do spowiedzi?

1999-03-01

Przynajmniej raz w roku się spowiadać. Takie jest przykazanie kościelne.

Inaczej widzi spowiedź ksiądz zza kratek konfesjonału, a zupełnie inaczej penitent czyli spowiadający się. Gdy jest jeden jedyny ksiądz w parafii, jeżeli spowiada przed mszą św. , to musi bardzo „się gimnastykować” w spowiedzi i śpieszyć jak ekspres. Jak straż pożarna i jak pogotowie ratunkowe. Bo 15 minut przed mszą często nie ma nikogo do spowiedzi, potem przychodzi jedna osoba, później przerwa, a kiedy chce ksiądz wyjść z konfesjonału i pójść do zakrystii, aby ubrać szaty liturgiczne (bo już 5 minut do rozpoczęcia mszy)…wychodzi z ławki starsza pani o kulach i idzie do konfesjonału. Nie można takiej z trudem poruszającej się osoby zostawić. Więc spowiadam dalej. I co dzieje się później? Do konfesjonału podchodzi następna jeszcze bardziej schorowana starsza osoba. I wypada ją według miłosierdzia Bożego też wyspowiadać. I jeszcze ktoś podchodzi do spowiedzi. Tymczasem już jest godzina rozpoczęcia mszy św. Mówię do siebie:
– Panie Jezu, czy chciałeś takie wykonanie sakramentu i tak ma wyglądać Twoje miłosierdzie i pojednanie z Tobą? A ja mam tak się wciąż śpieszyć podczas spowiedzi?

Czytaj dalej Ile razy do spowiedzi?

Katecheza: Myśleć i szukać obrazu Boga Ojca

1999-01-25

Rok 1999. To wigilia przed jubileuszem 2000 – skierowana ku Najwyższemu Bogu Ojcu – jak prosi Jan Paweł II w swoim programie „Tertio millennio adveniente”, który okazał się najlepszym z możliwych 5-letnich programów dla Kościoła. Szkoda, że pierwsza dwa lata rachunku sumienia w programie (1995-96) nie zostały w Polsce zrealizowane. Może po jubileuszu spróbujemy powtórzyć ten znakomity 5-letni papieski program w odniesieniu do każdej małej ojczyzny – parafii.

Czytaj dalej Katecheza: Myśleć i szukać obrazu Boga Ojca