Drabiną do nieba 28 VII 2018 (16) [743]
Prymas Polski arcybiskup Wojciech Polak w stanowczym tonie wypowiedział się o księżach, którzy zbytnio angażują się w życie polityczne. Rozprawianie o polityce w trakcie kazania jest niczym innym jak tylko „dużą stratą”. Dodam, że poparcie partii rządzącej niekoniecznie jest czymś dobrym.
Arcybiskup czuje się odpowiedzialny za księży i diecezję. Przestrzega przed wmanewrowaniem się w doraźną politykę (rozmowa w miesięczniku „W drodze”).
Partia rządząca liczy na zawłaszczenie Kościoła, a tym samym zjednanie sobie wiernych. – „Jako ludzie Kościoła możemy być ostrożni, ale są tacy, którzy chcą nas zawłaszczyć mimo naszego sprzeciwu” – mówił.
Przychylność rządzących w stosunku do Kościoła nie musi być mu wcale na rękę. Abp Wojciech Polak powiedział, że jego działania bywają źle odbierane. Otrzymuje dużo listów w dość ostrym tonie.
Pamiętamy, że abp Wojciech Polak w wywiadzie dla „Tygodnika Powszechnego” podał, że wyciągnie konsekwencje wobec księży, którzy występują przeciwko przyjmowaniu uchodźców, a ponadto manifestują takie poglądy podczas politycznych demonstracji. Jego słowa spotkały się z dużą krytyką.
Możemy i powinniśmy opowiadać się za światłymi wypowiedziami polskich biskupów (m. in. Muszyńskiego, Nycza, Pieronka). Musimy wytwarzać niezależne myśli wobec dziwnych decyzji władz, zwłaszcza teraz kiedy władze się mieszają. A moją być odrębne jako władza ustawodawca, wykonawcza i sądownicza. A pan prezydent ślubował na konstytucję i dodał „tak mi dopomóż Bóg!” I co, serdeczny katoliku, powiesz na ten temat?