Sen proboszcza

2003-10-15

Miałem sen.
Zatelefonował do mnie Pan Jezus.
Pytał się, jaka jest w Polsce pogoda. Nie wiedziałem, co odpowiedzieć. Bo czy chodziło o pogodę dla bogaczy, czy o pogodę taką w przyrodzie np. deszcz, słońce, spadek ciśnienia… Jednak chodziło Mu o pogodę w znaczeniu duchowym, o kondycję polskiego społeczeństwa. Czy ludzie są źle, pesymistycznie czarno i narzekająco nastawienie na jutro, i na pojutrze, czy optymistycznie widzą przyszłość? I czy widzą coś Bożego na horyzoncie, coś obiecanego z nadzieją i zmartwychwstaniem? Czy przeczuwają, że niejasne i niepewne zamieni się w jasne i pewne, w radość nieprzerywaną żadnym strachem i głupstwem? Czytaj dalej „Sen proboszcza”

Dzieci, wakacje i …

2003-09-29

Od paru tygodni bardziej przyglądamy się dzieciom. Czujemy bezradność przy nich. I odpowiedzialność. To troska rodziców, nauczycieli, nauczycieli katechetów, księży, policjantów, dziennikarzy, twórców programów telewizyjnych… Odpowiedzialność jak huśtawka – gdzieś pomiędzy niechęcią do dzieci a potrzebnym porozumienieniem z nimi. Dzieci są piękne w dniach I Komunii św. Jak wszyscy się cieszą! Ile nowych aniołów na placach i ulicach Polski! Świętowanie jest najmocniejszą stroną wsi i miast. Wydaje się, że Pan Jezus jest zadowolony. Na Jego cześć świętujemy w roku 2000. Musi być O.K. Franciszkanin Damian Andrzej Muskus w pracy doktorskiej „Szkoła środowiskiem katechetycznym” (obronionej na KUL) pisze o tym, że opadły pierwsze emocje po powrocie religii do szkół, ale nauczanie religii budzi ciągle kontrowersje. Czytaj dalej „Dzieci, wakacje i …”

Piękne dni

2003-09-15

Ileż białoczerwonych trzepotało razem z żółtymi chorągiewkami w tym roku! Przeplatał się wątek narodowo-papieski. I nadal ta złota nić papiesko-polska unosi się nad naszymi polami, lasami i łąkami. Chociaż Ojciec św. jest powszechny, mówimy, że jest nasz. Żyjemy Janem Pawłem II. Jego głos nas krzepi i entuzjazmuje. Im jest starszy, tym mocniej i lepiej odbieramy jego słowa. Niesłusznie przedstawia się starość Jana Pawła II jako coś słabego, a popularny pisarz Messori „zgłupiał” ostrzegając dziwacznie, chcąc powstrzymać rozwój Kościoła z powodu pośpiechu i rozmachu tego pontyfikatu. Tegoroczne pielgrzymki, gesty i słowa papieskie są koroną i bezwzględnie koniecznym finałem tego pontyfikatu, a nawet może jeszcze nie. Mogą przecież niebawem zdarzyć się nowe, ważniejsze fakty w pontyfikacie Jana Pawła II. Cieszymy się tegorocznymi dniami polskimi w Rzymie. Nie wszyscy mogą wyjechać do Rzymu, aby przejść przez drzwi tamtejszych sławnych bazylik. Przejść przez drzwi wiary, przez drzwi zbawienia…

Czytaj dalej „Piękne dni”

NIEBO Z KOMARAMI, ŻABAMI, RYBAMI….

2003-08-30

Latem nad jeziorem często wszędobylskie komary. W tym roku nieobecne. Do połowy lipca brakowało słońca. Zaledwie przez parę dni świeciło. Zimno, deszcz i lekki wiatr. Wiatr wilgotny, dokuczliwy od jeziora – podchodził pod nasze namioty i ogniska. Dziewczyny śpiewały w czasie mszy polowej i przy wieczornym ognisku:
– „W lekkim powiewie przychodzisz do mnie, Panie, nie w wichrze ogromnym (…) lecz w lekkim powiewie…”

PIES W KOŚCIELE I INNE OBSERWACJE

2002-09-22

Siedząc u siebie – wakacyjnie: z widokiem na plac kościelny, z widokiem na przepych i nędzę świata, z widokiem na śmierć – rozmawiam z historykiem i kolegą ks. drem Jerzym Więckowiakiem (17 VII) o odrzuceniu przez Senat projektu Wydziału Teologicznego przy Uniwersytecie Gdańskim:
– Jak to się stało? W Gdańsku? W kolebce „Solidarności”? Przecież podczas strajków sierpniowych (których 20 rocznicę będziemy obchodzić) łączono codzienność z modlitwą, protest z różańcem, a elity intelektualne były razem z Wałęsą i robotnikami… W Olsztynie powstał Wydział Teologiczny przy nowym Uniwersytecie.
– Właśnie, to policzek dla nas i dla biskupów – mówi ks. Więckowiak.
– Przecież biskupi tak blisko rozmawiają z elitami, przyjmują je, wyróżniają… Pamiętam dawny program telewizyjny „Tok-szok”, w którym biskup występował razem z eksksiędzem, który wydaje książki i pismo przeciwko Kościołowi…
– Tak, przykro nam jest.
– Sacrum (czyli to co święte) słabnie, wypychane poza codzienność. Zamiast realistycznej rzeczywistości bosko-ludzkiej wszędzie wolny rynek i ludzkie namiętności. Boga nie ma albo jeżeli jest, to nie u nas, nie w naszym zasięgu.

Czytaj dalej „PIES W KOŚCIELE I INNE OBSERWACJE”