Drabiną do nieba 26 III 2017 (7) [705]
Lubię, gdy w myśleniu wykorzystuje się różne metafory. Bez poezji nie da się głębiej spojrzeć na wszechświat i historię, na ludzi i na ich przeżycia. Między innymi, gdy papież Benedykt XVI przechodził na emeryturę papieską, odbieraliśmy głęboko jego metaforę z krajobrazu Ewangelii o wzburzonych falach jeziora, o wichurze i o strachu apostołów, i o spaniu Jezusa w kącie łodzi. Jakby Jezusa nic wokoło nie obchodziło. Jakby w tym była połowa odpowiedzi o rezygnacji z urzędu papieskiego. Czytaj dalej „RABAN, NIE KLERYKALIZM”