Wtorek 11.lutego 2020 r. w godz. 18.00-19.30 z cyklu „Portrety”: Ks. Franciszek Kamecki. Spotkanie w Kujawsko-Pomorskie Centrum Kultury w Bydgoszczy / KPCK Plac Kościeleckich 6, 85-033 Bydgoszcz.

Drabiną do nieba – blog Franciszka Kameckiego
Poezja, proza, felietony, ewangelizacja
Wtorek 11.lutego 2020 r. w godz. 18.00-19.30 z cyklu „Portrety”: Ks. Franciszek Kamecki. Spotkanie w Kujawsko-Pomorskie Centrum Kultury w Bydgoszczy / KPCK Plac Kościeleckich 6, 85-033 Bydgoszcz.

Jeżeli Ktoś chce to można zamówić publikację Anny Wzorek „Na tyłach świata? O poezji księdza Franciszka Kameckiego” wydanej przez Wydawnictwa Naukowe PWN.
Link – Księgarnia RAVELO

Zaproszenie na Spotkanie poetyckie z poetą ks. Franciszkiem Kameckim – promocja książki Anny Wzorek „Na tyłach świata? O poezji ks. Franciszka Kameckiego”. Czytanie tekstów: Roma Warmus i Mieczysław Franaszak oraz otwarcie wystawy: Kaja/Nadratowski/Soliński „ANIOŁOWIE, LUDZIE i KOSZULE” 2019-06-16 godz. 18.00 w Galerii Autorskiej ul. Chocimska 5 w Bydgoszczy.


gościnnej plebanii w Subkowach
Z rana rozsuwam zasłony,
otwieram okiennice i okna.
Odlatuje od nas nocny zaduch
i czarne skupienie.
Mówię: – Kochani, powstańmy.
Niech słońce i świeże powietrze przebiegnie
przez naszą nocną katechezę.
Ruszajmy zwiotczałymi nogami,
oddychajmy mocniej dobrą wolą,
przecierajmy rozum, oczy i uszy,
kręgosłupowi poprawmy linię
a głowie poprawność.
Przed nami niespodzianki i niejasność.
Za pradoliną Wisły mgła i ukryte szczęście.
Czuć wilgoć i jakieś błyski, które co chwila
przeskakują gdzieś ponad nerwami,
Kończy się biel cynkowa i żółć,
i cynober, i przestrzeń, i czas.
Pan Bóg przychodzi do nas po cichu
bez dzwonków i serdecznie.
Przyjmuje niespokojne serca.
I pozwala spacerować po swoich
barwnych i nieskończonych pejzażach.
[z tomiku „Skarga księdza”]
Gościom plebańskiego ogrodu
Panie podziwiam stworzony świat
nawet z suszonych śliwek cudownie smak
wślizguje się śliną w gardło
W moim ogrodzie na kocu opala się
radosna Magdalena
która nikogo nie dotknęła
ani Tyś jej nie przestraszył po zmartwychwstaniu
Moim dzieciom nie rosną
diabełki na nogach i rękach
żółw Kuba jak mały czołg na sznurku
zza drzewa nie chce strzelać
pies Jory przyjaźni się z złodziejami
słońce uśmiecha się z rana
do zaspanych bandytów
widać błysk złota we włosach biegnącej dziewczyny
i na pasku jej sukienki
i w bransolecie na przedramieniu
Rozkosz jest wtedy kiedy wdychamy świeże powietrze
gdy rosę na krzewach możemy głaskać ręką
Z wiadra pod drzwiami wróbelki
wyskubią wczorajsze resztki
bo nie boją się kota
Wilków nie ma bo wypożyczone grają
w bajce o Czerwonym Kapturku
lew został w ZOO
a krokodyl w swoim kraju
jadowite węże tylko w snach łagodnie
zawijają się misjonarzom pod szyjami
Pstrągi w wannie nie wiedzą
że umrą ugotowane
aby potem najedzony silny człowiek
mógł podnosić poziomy świata coraz wyżej
aż spełni się ostateczna obietnica
ukryta w pokrochmalonych płótnach wniebowstąpienia
Panie Jezu
i komunistom dasz na koniec
po denarze jeżeli zrezygnują z błędów
i fałszywych sztandarów
a ogrodnikom pierwszą nagrodę
bo u nich trawa i kwiaty ważniejsze niż złoto
a zmartwionym swoim uczniom
przy pustych łodziach
nie połamiesz wioseł
lecz z niczego rozmnożysz
pełne skrzynie ryb
Franciszek Kamecki
Z tomiku „Skarga księdza”