Bez krzyża jest pusto

2010-02-20

Zastanawiam się, co mogłoby być bez krzyża?
Przede wszystkim byłyby puste ściany w szkołach. Z pięknych szyj kobiet zwisałyby łańcuszki bez końcówki lub z jakimś innym znakiem np. z rybą, która w przyszłości może być również rozpoznana jako niewłaściwa i będzie zakazana. Czytaj dalej „Bez krzyża jest pusto”

Coraz mniej papieża?

2010-01-03

Dwa razy spontanicznie wychodziliśmy – i tłumnie – z domów, bez niczyjego
rozkazu, udając sie do kościołów, rozmawiając na ulicach, placach, rynkach, paląc świeczki, przeżywając  duchowe uniesienie, pierwszy raz – kiedy wieczorem 16 października 1978 r. w Rzymie wybrano Polaka kard. Karola Wojtyłę na papieża Jana Pawła II,  drugi raz – też późnym wieczorem 2 kwietnia 2005 r. , gdy papież umierał, zostawiajając za sobą spuściznę ponad 26.  lat pełnego aktywności, entuzjazmu i podziwu pontyfikatu. Jego dokumentacja to prawie 40 tomów gęstego druku formatu A4, każdy tom po 1000 stron. Jeden człowiek nie jest w stanie ogarnąć tego obszaru apostolskiej działalności Jana Pawła II, jego różnorodności, jego pielgrzymek, spotkań, przemówień, pism. Jego uśmiech docierała do wielu. Jego dobroć – obejmująca nawet odwiedzenie i przebaczenie tureckiemu zamachowcowi zabójcy w więzieniu – jest znana nie tylko dzieciom i młodzieży, ale także  biednym w nędznych przedmieściach, opuszczonym na świecie, chorym, poszkodowanym przez historię Murzynom, Indianom i Aborygenom.
Czytaj dalej „Coraz mniej papieża?”

Ile katechezy przy parafiach?

2009-11-08

“Po wprowadzeniu katechezy do szkół de facto przestała być prowadzona w parafiach” to  – zdaniem ks. prof. Piotra Tomasika, koordynatora Biura Programowego Katechezy przy Komisji Episkopatu ds. Wychowania Katolickiego – największa słabość nauczania religii  Polsce. Ocena z r. 2009. “Potrzebne jest działanie ewangelizacyjne na terenie szkoły, ale również spotkanie we wspólnocie wiary. Taką wspólnotą wiary nie jest szkoła, lecz parafia.” Czytaj dalej „Ile katechezy przy parafiach?”

Duch ponad literą

2009-08-31

Pokój i dobro – zawołanie franciszkańskie – niech będzie mottem do tego felietonu, w którym chcę  dziwić się i oburzać na nadopiekuńczość państwa w Polsce. Nierozsądek wielu decyzji administracyjnych – urzędniczych czy urzędowych, sądowych, policyjnych –  dotyczących rodziny i dzieci jest tak dramatyczny, iż należy go zaszeregować do kategorii grzechów wołających o pomstę do nieba.  Raz po raz czytamy w prasie, słyszymy w radio lub widzimy w telewizji, że jest jakaś dramatyczna sprawa, zagrażająca lub konfliktowa. Słuchając tychże relacji polskich mediów mam zazwyczaj odmienną opinię: albo widzę trudniejszy kontekst całości wydarzenia, albo oczekiwałbym innego rozwiązania.  Wobec tych relacji buntuję się i jestem pełen niepokoju – jako wieloletni wychowawca, jako obserwator, obywatel, jako ksiądz. Czytaj dalej „Duch ponad literą”

Anioł nad wakacjami

2009-06-30

W XXI wieku opieka aniołów stróżów jest bardziej potrzebna niż kiedykolwiek. Ponieważ dzieci są w niebezpieczeństwie (nie tyle w symbolicznym przechodzeniu z białym aniołem przez mostek sfatygowany dzięki pourywanym sztachetom, lecz są zagrożone inaczej, skoro mogą być poczęte nie zawsze przez samych małżonków, lecz również w szklanej probówce i wszczepione nawet sześćdziesięcioletniej babci). Na ten temat dyskusja trwa. Była taka dyskusja na Uniwersytecie Kar. Stefana Wyszyńskiego wokół dzieci in vitro. Ordynariusz warszawsko-praski arcybiskup Henryk Hoser, także lekarz, nazwał metodę in vitro metodą skrajnie niefizjologiczną. Zachęca do płodności uporządkowanej (Pan Bóg jest najbardziej płodnym bytem na świecie). Czytaj dalej „Anioł nad wakacjami”