Drabiną do nieba 22 X 2017 (21) [721]
Do niedawna stary człowiek dogorywał w rodzinie jako babcia i dziadek. Miał opiekę, jak się to mówiło: wikt i i opierunek aż do śmierci. Obecnie rodzina się rozsypuje i nie jest już razem. Starzy dziadkowie pozostają sami. Częściej sama kobieta – wdowa. Córka z rodziną w Anglii, syn w Norwegii albo na południu Polski. Widać powszechnie, że dzieci rodzi się coraz mniej w rodzinie, więc i ewentualnych opiekunów zatroskanych starymi rodzicami także mniej lub ich już wcale nie ma. Stara babcia zostaje sama w domu, a dom pomieściłby jeszcze dwie rodziny. Potrzebne inne rozwiązania socjalne i prawne. Konieczna jest inna opieka niż dotychczasowa. Warto tworzyć solidarnościowe wspólnoty. Dlatego i domy starców, i domy pogodnej jesieni, i inne.. Czytaj dalej „DOM KSIĘDZA SENIORA”